PARTNER STRATEGICZNY:
PARTNERZY PORTALU:

Polskie porty walczą o ładunki Europy. O przewadze zdecyduje to, co za nabrzeżem

Polskie porty obsługują coraz więcej ładunków kierowanych do Europy Środkowo-Wschodniej. Ich dalszy rozwój zależy jednak nie tylko od nowych terminali, lecz także od magazynów, odpraw celnych i sprawnego transportu w głąb kontynentu. Rohlig SUUS Logistics rozbudowuje zaplecze w Szczecinie i Gdańsku, łącząc te usługi w jednym miejscu. Ekspert firmy wyjaśnia, dlaczego to właśnie za bramą portu rozstrzyga się walka o czas i koszt dostawy.

Dwa dni protestu w portach Manili. Odbiory kontenerów i odprawy zostały opóźnione

Brokerzy celni i organizacje przewoźników obsługujących porty Manili zapowiedzieli dwie następujące po sobie dobrowolne akcje w dniach 5 i 6 października. Pierwszego dnia część brokerów ma wstrzymać pracę, a drugiego koalicja firm transportowych organizuje tak zwane trucking holiday. Skala udziału nie jest obowiązkowa i nie była rano znana, lecz importerzy oraz spedytorzy muszą liczyć się z wolniejszym odbiorem kontenerów, odprawą i zwrotem pustych jednostek. Zakłócenie jest krótkie, ale dotyka wąskich gardeł największego filipińskiego obszaru portowego i może przesunąć dostawy także na kolejne dni.

Odblokowane cargo po powodzi. Embargo zniesione, ale zaległości pozostają

Thai Airways zniosły tymczasowe embargo na przyjmowanie ładunków przychodzących, wychodzących i tranzytowych w terminalu cargo na lotnisku Bangkok Suvarnabhumi. Operacje wznowiono po interwencji władz i mobilizacji dodatkowego personelu, gdy powódź utrudniła pracownikom dotarcie do terminalu. Nie oznacza to natychmiastowego powrotu do normy, ponieważ w magazynach pozostały zaległości, a zarówno terminal Thai Airways, jak i Bangkok Flight Services pracują pod presją. Spedytorzy powinni nadal zakładać dłuższy czas przyjęcia, kontroli i wydania towaru oraz większe ryzyko przeniesienia przesyłki na późniejszy lot.

Kanał Panamski wycofuje październikowe ograniczenie zanurzenia. Kontenerowce zachowają ładowność

Planowane od 1 października obniżenie dopuszczalnego zanurzenia statków Neopanamax w Kanale Panamskim zostało anulowane. Decyzja usuwa ryzyko ograniczenia masy ładunku zabieranego przez duże kontenerowce na trasach łączących Azję, wschodnie wybrzeże USA i Europę. Październikowa aktualizacja rynku C.H. Robinson wskazuje jednak, że przepustowość oceaniczna nie jest równoznaczna z pełną przewidywalnością rozkładów. Importerzy powinni wykorzystać poprawę warunków do weryfikacji rezerwacji, lecz nadal utrzymywać bufor na kongestię i zmianę rotacji.

Włochy: fala strajków w transporcie towarowym. Zagrożone terminale i pociągi intermodalne

Włoskie Ministerstwo Infrastruktury i Transportu zarejestrowało serię październikowych strajków obejmujących kolejowy i drogowy transport towarowy. Najświeższe zgłoszenie dotyczy 24-godzinnej akcji personelu SBB Cargo Italia od godz. 6.00 13 października do godz. 5.59 następnego dnia. W tym samym tygodniu zaplanowano regionalne postoje przewoźników drogowych w Kalabrii oraz strajk pracowników DB Cargo Italia w Lombardii. Nie oznacza to automatycznie zatrzymania całego włoskiego rynku, ale spedytorzy powinni dziś sprawdzić pociągi, terminale i drogowe dowozy do portów.

Port Gdańsk celuje w bezpośrednie połączenie z USA. Handel kontenerowy urósł o blisko 20 proc.

Wymiana ładunków skonteneryzowanych między Polską a USA osiągnęła w 2025 roku niemal 169 tys. TEU, rosnąc o blisko 20 proc. Port Gdańsk podpisał list intencyjny o współpracy z Portem New York–New Jersey, który ma wspierać handel, nowe połączenia transportowe i wymianę doświadczeń. Uruchomienie bezpośredniego serwisu transatlantyckiego mogłoby skrócić czas dostawy nawet o 7–10 dni w porównaniu z trasami wykorzystującymi zachodnioeuropejskie huby. Gdańsk chce dzięki temu stać się dla amerykańskich przedsiębiorców bramą do rynku Europy Środkowo-Wschodniej, obejmującego około 100 mln konsumentów.

Godzina w kolejce kosztuje fortunę. Hiszpania liczy 400 mln euro potencjału przy bramach portowych

Skrócenie średniego czasu oczekiwania ciężarówki przy bramach hiszpańskich portów o jedną godzinę mogłoby przynieść gospodarce ponad 400 mln euro rocznie, szacuje Ocean Capital Partners.
Liczba nie opisuje osiągniętej oszczędności, lecz potencjalny efekt poprawy w sieci obsługującej ponad 550 mln ton ładunków rocznie.
Raport wskazuje, że wąskie gardła przesuwają się z nabrzeży na drogi dojazdowe, kolej i terminale śródlądowe, szczególnie wokół Algeciras, Walencji i Barcelony.
Dla przewoźnika oznacza to potrzebę mierzenia czasu od wjazdu w strefę portową do wyjazdu z terminalu i osobnego wyceniania postoju, zamiast traktowania go jako niewidocznego kosztu frachtu.

Szczyt przewozowy zaczął się przed wakacjami. Firmy wysyłają towary wcześniej i zwiększają zapasy

W 2026 roku wzmożony ruch we frachcie morskim rozpoczął się już pod koniec maja, choć tradycyjnie przypadał na lipiec i sierpień. Firmy rozkładają wysyłki w czasie, ponieważ terminowo realizowanych jest tylko około 60 proc. rejsów, a sytuacja na Morzu Czerwonym nadal wydłuża transport między Azją a Europą. Rośnie także wykorzystanie kolei — w pierwszym kwartale liczba pociągów na trasach Chiny–Europa zwiększyła się o 29 proc. rok do roku — oraz popyt na magazyny w Europie Środkowo-Wschodniej. Większy wolumen towarów w najbliższych tygodniach przełoży się na wzrost przewozów drogowych i dostaw ostatniej mili przed jesienno-zimowym szczytem sprzedażowym.

Niemieckie porty wchodzą w głosowanie strajkowe. Co musimy zabezpieczyć do 1 października

Pracownicy sześciu najważniejszych niemieckich portów morskich rozpoczęło w zeszłym tygodniu głosowanie, które może otworzyć drogę do bezterminowego strajku po 1 października. Spór obejmuje około 11 000 zatrudnionych w Hamburgu, Bremie, Bremerhaven, Emden, Brake i Wilhelmshaven, czyli w bramach ważnych także dla polskiego eksportu, importu i przewozów samochodowych. Na dziś nie ogłoszono kolejnej akcji strajkowej, ale operatorzy terminali i armatorzy już wskazują daty głosowania oraz warunek 75% głosów potrzebny do uznania negocjacji za nieudane. Firmy obsługujące niemieckie porty mają więc kilkanaście dni na uporządkowanie awizacji, limitów wolnego czasu i alternatywnych bram, zanim ryzyko zmieni się z politycznego w operacyjne.