Ewolucja potrzeb przedsiębiorstw znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w charakterystyce obsługiwanych ładunków. Coraz większy udział w strumieniu dostaw stanowią towary o znacznych gabarytach, wysokiej masie lub niestandardowych wymiarach, które wymagają indywidualnie projektowanych procesów logistycznych. Zjawisko to jest szczególnie widoczne w sektorze B2B – to właśnie w relacjach biznesowych skala oraz techniczna złożoność transportów stawiają przed operatorem największe wymagania. W praktyce oznacza to konieczność płynnego przejścia z masowej obsługi na logistykę paletową, a nierzadko na transport indywidualny, projektowany pod konkretne zapotrzebowanie operacyjne kontrahenta.
Najczęściej spotykane ładunki niestandardowe to nie tylko ciężkie elementy infrastruktury przemysłowej, ale także towary problematyczne operacyjnie: nieregularne konstrukcje, elementy maszyn czy delikatne przesyłki wymagające ścisłej kontroli warunków transportu. W takich przypadkach wyzwaniem nie zawsze jest sama masa. Często większym problemem okazuje się niestandardowy kształt, który uniemożliwia stabilne zapakowanie lub wymaga indywidualnego zabezpieczenia i specjalistycznego sprzętu.

– W praktyce najtrudniejsze są przesyłki, których nie da się ustandaryzować – nie mieszczą się na palecie, mają przesunięty środek ciężkości albo wymagają indywidualnego podejścia na każdym etapie transportu. To oznacza nie tylko precyzyjne planowanie trasy i analizę infrastruktury, ale często zaangażowanie dodatkowych zasobów – mówi Rafał Augustyniak, dyrektor oddziału Stryków w Geis PL.
Dobrym przykładem elastyczności, jaką dają wyspecjalizowane usługi transportowe, są operacje realizowane przez spółki z Grupy Geis. Transporty mostowych suwnic, których pojedyncze elementy ważą ponad 76 ton i mierzą przeszło 28 metrów długości, stanowią spore wyzwanie w zakresie planowania operacyjnego. Takie zlecenia to procesy inżynieryjne: przejazd odbywa się wyłącznie nocą, z udziałem pojazdów pilotujących, a trasa musi zostać wcześniej centymetr po centymetrze wymierzona. Nierzadko wymaga to fizycznej ingerencji w otoczenie – od czasowego demontażu pachołków, przez podnoszenie linii wysokiego napięcia, aż po precyzyjne dopasowanie godziny przyjazdu do ścisłego przedziału czasowego, by nie sparaliżować pracy strategicznych zakładów, takich jak huty czy fabryki.
– Istotnym czynnikiem jest również tzw. ostatnia mila. W środowisku miejskim ograniczenia infrastrukturalne – wąskie ulice, brak ramp rozładunkowych czy dopuszczalna masa całkowita pojazdów na danej trasie – często decydują o możliwości realizacji dostawy. Nawet jeśli transport międzynarodowy przebiega bez zakłóceń, finalny etap może stanowić największe wyzwanie operacyjne – komentuje Rafał Augustyniak.
Odpowiedzią na te wyzwania jest budowa wysoce wyspecjalizowanych łańcuchów dostaw, które pozwalają na bezpieczną obsługę wymagających asortymentów. Jeden z pięciu międzynarodowych gate’ów w Geis PL obsługuje kierunki eksportowe do Bułgarii, Rumunii i Grecji oraz importowe – głównie z Niemiec i Francji. W ramach tej działalności operator współpracuje również z innymi partnerami, budując spójny łańcuch dostaw dla wymagających produktów tekstylnych. Jednak unikalnym na skalę rynku rozwiązaniem, które niejako redefiniuje logistykę produktów wrażliwych, jest system transportu odzieży na wieszakach (GOH – Garments on Hangers).
Projekt ten, realizowany we współpracy z niemieckimi partnerami, pozwala na dystrybucję towarów premium z całkowitym pominięciem standardowej sieci przeładunkowej. Odzież transportowana jest w specjalnie przystosowanych pojazdach, które pełnią funkcję „mobilnych szaf”. Dzięki temu najnowsze kolekcje światowych marek trafiają do salonów w największych polskich galeriach handlowych w stanie idealnym – bez konieczności składania, przepakowywania czy ponownego prasowania. To rozwiązanie nie tylko chroni strukturę tkanin, ale drastycznie skraca czas potrzebny na wprowadzenie towaru do sprzedaży, co w dynamicznym świecie mody decyduje o przewadze konkurencyjnej.
– Granica możliwości w logistyce nie jest stała – przesuwa się wraz z doświadczeniem operatora i dostępnością odpowiednich zasobów. To, co kiedyś było uznawane za niemożliwe do przewiezienia w standardowym modelu, dziś realizujemy dzięki specjalistycznej flocie, współpracy międzynarodowej i precyzyjnemu planowaniu – dodaje Rafał Augustyniak.
W praktyce oznacza to, że granice standardowej obsługi wyznacza nie jeden parametr, lecz ich kombinacja: waga, gabaryt, kształt, dostępność infrastruktury oraz wymagania dotyczące bezpieczeństwa i czasu dostawy. Dla firm prowadzących działalność handlową logistyka coraz częściej wychodzi poza tradycyjne schematy – stając się kluczowym elementem umożliwiającym dystrybucję produktów, które jeszcze niedawno pozostawały poza zasięgiem masowego obrotu rynkowego.
źródło: Geis PL