Szukaj
Close this search box.
Szukaj
Close this search box.
PARTNER STRATEGICZNY:
PARTNERZY PORTALU:

Partnerzy działu 'ROZMOWY':

Ewelina Kaliszewska, Centrum Logistyczne w Małaszewiczach: Transport intermodalny zdecydowanie zyskuje na znaczeniu [WYWIAD]

fot. Adampol SA
Terminal intermodalny w Małaszewiczach to dziś jedno z kluczowych ogniw w sieci logistycznej Adampol S.A. Zakończona właśnie inwestycja rozbudowy terminala, współfinansowana ze środków KPO, otwiera przed firmą nowe możliwości w zakresie transportu, przeładunków i integracji różnych gałęzi logistyki. O znaczeniu tego projektu, o wpływie zmian geopolitycznych na międzynarodowe szlaki transportowe oraz o roli zrównoważonego rozwoju w strategii Adampol S.A. rozmawiamy z Eweliną Kaliszewską, Senior Manager Centrum Logistycznego w Małaszewiczach.


Redakcja Lorry.pl: Dzień dobry! Zacznijmy naszą rozmowę od jednego z największych przedsięwzięć w historii Adampolu – zakończyła się rozbudowa Waszego terminalu intermodalnego w Małaszewiczach. Jakie efekty przyniesie ta inwestycja i jak zmieni ona codzienne funkcjonowanie terminalu?

Ewelina Kaszewska:, Zakończenie rozbudowy terminala intermodalnego otwiera przed nami nowy etap pracy Centrum Logistycznego w Małaszewiczach. Inwestycja znacząco zwiększyła nasze możliwości operacyjne – zarówno jeśli chodzi o liczbę obsługiwanych pociągów, jak i tempo przeładunków pomiędzy transportem kolejowym a drogowym

W praktyce daje nam to większą elastyczność i przewidywalność działania, a klientom – szybszą i stabilniejszą obsługę. Małaszewicze umacniają swoją rolę, jako ważny punkt na trasach Europa-Azja, co ma duże znaczenie w obecnym układzie rynkowym. Rozbudowa to przemyślany krok wzmacniający konkurencyjność Adampolu i budujący bezpieczeństwo operacyjne naszych partnerów.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że do realizacji tej inwestycji wykorzystaliśmy m.in. środku Krajowego Planu Odbudowy. Koszt całej inwestycji wyniósł 17 308 442,96 PLN, przy czym kwota wsparcia z KPO wyniosła 6 902 769,30 PLN.

Proszę opowiedzieć, co dokładnie zostało rozbudowane i jakie ma to przełożenie na Wasze możliwości?

Rozbudowa terminala objęła zarówno część infrastrukturalną, jak i technologiczną. Powiększono place przeładunkowe, zmodernizowano torowiska i rozbudowano przestrzeń składowania kontenerów.

Przed inwestycją terminal zajmował 7 hektarów powierzchni składowania, a łączna długość torów wynosiła 4 406 metrów. Bocznica użytkowa miała 450 metrów, co pozwalało na obsługę do 4 pociągów i 200 ciężarówek dziennie. Terminal dysponował pojemnością 20 000 TEU i przepustowością na poziomie 60 000 jednostek UTI rocznie.

Dziś parametry te wyglądają zupełnie inaczej. Terminal zajmuje 9 hektarów powierzchni, a długość torów wzrosła do 5 205 metrów. Bocznica użytkowa ma teraz 900 metrów, co pozwala na równoczesną obsługę 8 pociągów dziennie – dwukrotnie więcej niż wcześniej. Pojemność kontenerowa wzrosła do 40 000 TEU, a przepustowość roczna osiąga 110 000 jednostek UTI.

Równie imponująco prezentuje się powierzchnia utwardzonej płyty betonowej – 37 436 m², czyli niemal dwukrotnie więcej niż przed modernizacją. Terminal nadal korzysta z czterech reachstackerów i ciągnika drogowo-szynowego, które zapewniają elastyczność operacyjną. Do dyspozycji są także dwie rampy rozładunkowo-załadunkowe, w tym specjalistyczna rampa dedykowana branży automotive.

Transport intermodalny staje się coraz ważniejszym elementem europejskiej logistyki. Jakie trendy obserwujecie Państwo w tym obszarze i jak Adampol S.A. planuje na nie odpowiadać – zarówno w Polsce, jak i w wymiarze międzynarodowym?

Transport intermodalny zdecydowanie zyskuje na znaczeniu i widzimy to w codziennej pracy. Klienci coraz częściej oczekują rozwiązań, które łączą różne środki transportu w jeden spójny proces – tak, aby skrócić czas, zoptymalizować koszty i jednocześnie ograniczyć ślad środowiskowy.

W Europie te zmiany napędza polityka klimatyczna, a w Azji – potrzeba stabilnych i przewidywalnych łańcuchów dostaw. Dla nas to jasny kierunek rozwoju. Dlatego konsekwentnie wzmacniamy ofertę intermodalną, integrując transport kolejowy z drogowym i morskim na osi Europa–Azja oraz w relacjach wewnątrzeuropejskich.

Terminal w Małaszewiczach daje nam w tym duże możliwości. Dzięki niemu możemy szybko reagować na zmieniające się kierunki przepływu towarów i elastycznie dostosowywać operacje do realnej sytuacji rynkowej. Klient otrzymuje spójną obsługę end-2-end, opartą na przejrzystych procesach i sprawnym przeładunku między różnymi gałęziami transportu.

Naszym celem jest logistyka, która łączy efektywność, odpowiedzialność i odporność operacyjną. A intermodal jest dziś jednym z najskuteczniejszych narzędzi, by to osiągnąć.

Sytuacja geopolityczna w regionie od kilku lat mocno wpływa na układ szlaków transportowych między Azją a Europą. Jak Adampol S.A. dostosowuje swoją strategię do tych zmian i jaką rolę odgrywają w tym Małaszewicze?

Sytuacja geopolityczna w ostatnich latach mocno przeorganizowała transport na kierunku Europa–Azja. Zmieniły się zarówno wolumeny, jak i stabilność poszczególnych korytarzy. W Adampol S.A. bardzo szybko przyjęliśmy założenie, że musimy działać elastycznie i mieć możliwość pracy w kilku scenariuszach jednocześnie. Dlatego nasza strategia opiera się na dywersyfikacji oraz zabezpieczeniu ciągłości operacyjnej – niezależnie od tego, jak układają się przepływy na poszczególnych trasach.

W tym kontekście Małaszewicze odgrywają ważną, ale konkretną rolę. To istotny punkt dla relacji kolejowych na osi Europa–Azja, tam gdzie naturalnie dochodzi do zmiany szerokości toru i konieczności przeładunku lub reorganizacji ładunku. Terminal nie jest rozwiązaniem dla wszystkich kierunków, ale tam, gdzie leży na ścieżce przepływu towarów, daje nam możliwość sprawnego zarządzania ruchem, reagowania na zmiany i utrzymania płynności procesu.

Istotne jest to, że Małaszewicze wpisują się również w nasz model end-to-end. Terminal łączy kolej z transportem drogowym i usługami magazynowymi, co pozwala nam prowadzić pełny proces logistyczny – od odbioru towaru u nadawcy, przez odcinek kolejowy, przeładunek i składowanie, aż po dostawę do odbiorcy końcowego. Dzięki temu możemy realnie stabilizować łańcuch dostaw, nawet jeśli sytuacja geopolityczna zmusza do korekt po drodze.

Taki układ daje nam przewagę operacyjną — możemy kontrolować kluczowe etapy trasy, ograniczać ryzyka i szybko reagować na zakłócenia. Nawet jeśli geopolityka wymusza zmiany na poszczególnych odcinkach, cały łańcuch pozostaje spójny, bo to my zarządzamy jego newralgicznymi punktami. Innymi słowy: Małaszewicze pozwalają nam realnie stabilizować operacje klientów w warunkach, w których stabilność nie jest dana z góry.

Nasze podejście jest pragmatyczne: wykorzystujemy te kierunki, w których możemy dać klientom przewidywalność, szybkość i kontrolę nad procesem. A Małaszewicze pozostają jednym z najważniejszych punktów w tym systemie tam, gdzie są logicznym elementem trasy. To właśnie ta kombinacja infrastruktury, kompetencji i elastyczności sprawia, że jesteśmy w stanie utrzymać ciągłość usług w zmieniających się warunkach.

W kontekście polityki klimatycznej i zielonej transformacji – jakie działania podejmuje na co dzień Adampol S.A., by rozwijać transport bardziej przyjazny środowisku, na przykład w kluczowym dla Was rynku FVL (logistyki pojazdów gotowych)?

Logistyka pojazdów gotowych (FVL) to obszar, który znajduje się w centrum zmian związanych z polityką klimatyczną. Producenci samochodów oczekują dziś nie tylko terminowości i bezpieczeństwa transportu, ale również realnego ograniczania emisji CO₂ na każdym etapie łańcucha dostaw.

W Adampol S.A. wdrażamy konkretne działania:

– Inwestujemy w nowoczesne środki transportu, w tym pojazdy spełniające najwyższe normy środowiskowe i dostosowane do transportu intermodalnego. Tylko w tym roku zakupiliśmy 25 nowych ciężarówek i zabudów.
– Optymalizujemy siatkę przewozów, redukując puste przebiegi i integrując przewozy kolejowe z drogowymi.
– Współpracujemy z producentami, by planować trasy już na etapie planowania produkcji, co zmniejsza presję logistyczną i skraca czas dostawy.

Zrównoważony FVL to nie tylko kwestia wizerunku – to konkretna przewaga konkurencyjna. Chcemy być dla naszych klientów partnerem, który nie tylko rozumie cele ESG, ale pomaga je realnie wdrażać w praktyce transportowej.

Zakończmy naszą rozmowę także tematem inwestycji – na początku kończącego się roku, w Waszym oddziale w Tychach, tuż obok terminala samochodowego, powstała hala serwisowa do naprawy autotransporterów. Tychy to także strategiczna lokalizacja dla Was w kontekście FVL – to stąd wyrusza najwięcej autotransporterów podlaskiej firmy do różnych zakątków Europy. Czy logistyka pojazdów gotowych to wciąż wiodący dla Was segment działalności?

Tak, FVL to wciąż nasz główny model biznesowy. Chociaż, jak wynika z powyższej rozmowy, również dużo uwagi poświęcamy transportowi ładunków General Cargo. Tychy to bardzo ważne miejsce w naszej działalności. Jak Pan słusznie zauważył, najwięcej autotransporterów wyjeżdża właśnie stamtąd. Każdy sprzęt się zużywa, wymaga napraw, konserwacji, dlatego budowa nowoczesnej hali serwisowej w tej lokalizacji była naturalnym posunięciem. Inwestycję zakończyliśmy na początku tego roku. Teraz serwisowanie ciężarówek będzie jeszcze szybsze i bardziej efektywne.

Powierzchnia całkowita hali wynosi 1100 m2. Obiekt posiada 4 stanowiska naprawcze z kanałami i dedykowane wjazdy o wysokości 4,5 m. Na każdym ze stanowisk zmieści się cały autotransporter z zabudową i maksymalnie wysuniętymi pokładami. Takie wymiary dają możliwie największy komfort pracy dla serwisantów.

Dodatkowo w najbliższym czasie zamierzamy też uruchomić stację kontroli pojazdów z rolkami do badania hamulców i szarpakami do diagnostyki zawieszenia. Z tej usługi będą mogły skorzystać wszystkie samochody. W tym przypadku obiekt jest już gotowy, a my jesteśmy na etapie formalności z wiązanych z jego otwarciem.

Dziękujemy za rozmowę!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *