Dwa z tych obiektów zasługują na szczególną uwagę. Pierwszy to estakada na jezdni w stronę Bielska-Białej o długości ponad 480 m (na jezdni w kierunku Mysłowic jest o niecałe 20 m krótsza). Przeprowadza ona drogę ekspresową m.in. nad dwutorową linią kolejową nr 93 Trzebinia – Zebrzydowice, przejściem dla zwierząt średnich, terenem stawu Tesznowiec oraz drogą powiatową relacji Jawiszowice – Kaniów. Estakada powstała jako sprężony, 10-przęsłowy obiekt o przekroju skrzynkowym. Wykonana została w technologii nasuwu 20 segmentów. Drugi obiekt, na który warto zwrócić uwagę, to most drogowy o długości 224 m, który przeprowadza drogę ekspresową nad korytem Wisły oraz przejściem dolnym dla dużych zwierząt. Wykonany został w technologii nawisowej.
Ponadto GDDKiA zbudowała siedem przejść dla płazów, sześć przepustów drogowych o funkcji przejść dla zwierząt, a także 17 zbiorników retencyjnych. Funkcję rozrodczą dla płazów spełnia łącznie 21 zbiorników, z czego pięć to zbiorniki zastępcze.
Obwodnica Oświęcimia
W grudniu 2024 r. udostępniono kierowcom pierwszą, wschodnią część obwodnicy Oświęcimia. Fragment o długości 2,2 km połączył ronda na ul. Zatorskiej i ul. Jagiełły, pozwalając na szybszy przejazd z przemysłowej części miasta w kierunku Kęt.
Drugi odcinek to udostępniona właśnie trasa od węzła Oświęcim na drodze ekspresowej S1 do ronda w Pławach o długości 4,2 km.
S1 i DK44 są ze sobą ściśle powiązane – zjazd z S1 będzie na razie możliwy jedynie na węźle Oświęcim w kierunku miasta. Dalszy przebieg S1 jest jeszcze w budowie. GDDKiA przewiduje, że odcinek Bieruń – Oświęcim będzie przejezdny pod koniec tego roku. Dlatego też na razie fragment obwodnicy między węzłem Oświęcim a rondem w Pławach udostępniony jest kierowcom jedynie częściowo, na zasadzie tymczasowej organizacji ruchu.
Tymczasowo dla pojazdów do 3,5 t
Nowo oddana trasa S1 będzie tymczasowo dostępna wyłącznie dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t. Takie rozwiązanie potrwa do czasu ukończenia budowy sąsiednich odcinków S1, tj. Oświęcim – Bieruń i Dankowice – Bielsko-Biała Hałcnów.
Ponad 4-kilometrowy odcinek obwodnicy będzie również dostępny tylko dla kierowców samochodów o wadze do 3,5 t, którzy będą wyjeżdżać z Oświęcimia, Brzezinki i Pław. Wjadą oni na tę trasę poprzez rondo na ul. Wojewódzkiej i pojadą na zachód przez most na Wiśle do ronda na ul. Wolskiej w Jedlinie. Stąd będą mogli podróżować dalej do Woli, Jedliny lub do węzła Oświęcim na drodze ekspresowej S1, prowadzącej do Woli i Brzeszcz.
Samochody jadące od strony S1 zjadą na węźle Oświęcim i dojadą 1400-metrowym odcinkiem obwodnicy do ronda na ul. Wolskiej, skąd będą mogły przejechać w prawo do Woli lub w lewo do Jedliny. Nie będzie możliwości podróży na wprost, przez most na Wiśle w kierunku Oświęcimia. Takie rozwiązanie zostało przygotowane we współpracy z lokalnymi samorządami. Układ dróg lokalnych nie jest bowiem w stanie przyjąć takiej liczby samochodów, która mogłaby potencjalnie zjeżdżać z trasy S1, gdyby został udostępniony przejazd do miasta.
Dalsze kroki
Pozostała część drogi ekspresowej S1 do Dankowic zostanie oddana do ruchu pod koniec tego roku wraz z dwoma sąsiednimi odcinkami. Pierwszy to Dankowice – Bielsko-Biała Hałcnów, czyli połączenie z funkcjonującą S1 w kierunku granicy ze Słowacją. Drugi to Bieruń – Oświęcim wraz z obwodnicą Bierunia, który GDDKiA planuje w tym roku oddać do ruchu na zasadzie przejezdności i połączenia z DK44 (całkowite zakończenie prac nastąpi w III kwartale 2026 r.). Pozwoli to na zniesienie ograniczenia ruchu dla pojazdów powyżej 3,5 t na S1. Pozostanie ono jedynie na odcinku DK44 przechodzącym przez Oświęcim, ale tylko do momentu oddania ostatniej części obwodnicy tego miasta. GDDKiA szacuje, że prace na tym odcinku zakończą się w połowie 2026 r.
Z kolei w połowie 2027 r. planowane jest zakończenie prac na ostatnim z czterech odcinków S1, tj. Mysłowice – Bieruń. Wtedy dostępna będzie już cała S1 od Mysłowic do granicy ze Słowacją. Wydłużenie czasu realizacji odcinków od Mysłowic do Oświęcimia wynika z przedłużających się procedur związanych z uzyskaniem decyzji administracyjnych. Wykonawcy złożyli także roszczenia terminowe z powodu niesprzyjających warunków pogodowych i ich skutków, a także powodzi, która miała miejsce we wrześniu 2024 r.
źródło: GDDKiA