Pod koniec września ubiegłego roku media obiegła wiadomość o zlikwidowaniu przez CBŚP największej w Polsce nielegalnej fabryki fałszywych leków. Wartość przechwyconych preparatów oszacowano na kwotę 20 milionów złotych. To jednak tylko kropla jeśli chodzi o globalny rynek podrabianych leków. Jak zauważają eksperci FM Logistic, szacuje się, że jest on wart nawet 1,5 miliarda dolarów, a do 2037 roku jego wartość ma się podwoić.
Diagnoza: niskie dochody i handel online
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dzieli nielegalne środki medyczne na produkty niestandaryzowane oraz fałszywe leki. Te pierwsze nie spełniają określonych norm np. dotyczących standardów produkcji, te drugie celowo wprowadzają w błąd np. odnośnie składu czy źródła pochodzenia. Obie grupy stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego na całym świecie, a szczególnie w biedniejszych regionach. Szacuje się, że 1 na 10 leków w krajach o niskich i średnich dochodach nie zdał testów kontroli jakości, co sugeruje, że produkt jest poniżej standardu lub sfałszowany. Według szacunków Interpolu, każdego roku z powodu używania tego typu substancji, umiera nawet 1 milion osób, a jednak, jak podaje WHO, rocznie wydaje się na nie ok. 30,5 mln dolarów. Według danych cytowanych w raporcie FM Logistic, najczęściej podrabiane są leki oddziałujące na: układ moczowo-płciowy (35 proc.), centralny układ nerwowy (23 proc.), metaboliczne (18 proc.), przeciwnowotworowe (13 proc.) i przeciwzakaźne (12 proc.).

Rozwój rynku podrabianych leków jest stymulowany nie tylko przez popyt, ale też szerokie możliwości dystrybucyjne. Wzrost sprzedaży online za pośrednictwem nieautoryzowanych sklepów zaostrza problem, ułatwiając konsumentom dostęp do niesprawdzonych substancji. Tymczasem głównym kanałem sprzedaży podróbek jest właśnie internet. Trzeba jednak pamiętać, że w Polsce jest to zakazane nawet w przypadku legalnych leków, jeśli są one wystawiane na receptę. Lek można jedynie zarezerwować online, ale odebrać trzeba go osobiście w aptece stacjonarnej. Globalny handel fałszywymi lekami ułatwia także specyfika farmaceutycznego łańcucha dostaw, który często jest długi, złożony i z wieloma pośrednikami, co zwiększa możliwości dla fałszerstw i manipulacji – tłumaczy Paweł Janicki, Senior Business Development Director w FM Logistic.
Recepta: kontrola, technologia, logistyka
Światowe organizacje oraz poszczególne rządy podejmują rozmaite działania, których celem jest zwalczanie handlu sfałszowanymi lekami. Przykładem może być Globalny System Nadzoru i Monitorowania WHO (GSMS), który usprawnienia wykrywanie, raportowanie i reagowanie na obrót nieautoryzowanymi produktami medycznymi, a także działania transgraniczne we współpracy z Interpolem i służbami celnymi. Eksperci FM Logistic w swoim raporcie zauważają jednak, że olbrzymią rolę mają do odegrania także operatorzy logistyczni i dostawcy, od których będzie się oczekiwać wsparcia dla firm farmaceutycznych w walce z falą podróbek.
Przede wszystkim chodzi o działania pomagające w weryfikowaniu autentyczności produktów oraz zapewnienie ich prawdziwości za pomocą kodów QR i kodów kreskowych. Śledzenie GPS stanie się koniecznością, aby sprostać wyzwaniu ostatniej mili, jakim jest dostarczanie leków do aptek oraz kontrola całego łańcucha dostaw. Lepszą identyfikowalność produktów umożliwia także technologia rozproszonego rejestru, czyli blockchain. Zapewnia ona zabezpieczony przed manipulacją zapis każdej transakcji i przepływu produktów farmaceutycznych, od produkcji, przez dystrybucję, aż do konsumenta końcowego. Dzięki temu podróbkom jest dużo trudniej przedrzeć się do łańcucha dostaw, a nawet jeśli tam trafią, łatwiej jest je wycofać z rynku – dodaje Paweł Janicki z FM Logistic.
Autorzy raportu FM Logistic dotyczącego łańcucha dostaw farmaceutycznych zauważają, że inwestycja w najnowocześniejsze technologie jest dziś niezbędna, by skutecznie walczyć z obrotem podrabianymi lekami. Sztuczna inteligencja i blockchain nie są już opcjonalne, są kluczowymi narzędziami do poprawy widoczności łańcucha dostaw, zapewnienia autentyczności produktów i optymalizacji logistyki.
źródło: FM Logistic
Jedna odpowiedź
George Clooney?