Wprowadzenie do floty zakontraktowanych jednostek elektrycznych (BEV) czyni TARGOR-TRUCK jednym z pionierów wdrożeń tej technologii w krajowym transporcie ciężkim. Projekt udowadnia, że przy odpowiednim przygotowaniu, alternatywne napędy mogą z powodzeniem obsługiwać stabilne, powtarzalne trasy w Polsce, odpowiadając na rosnące cele klimatyczne współczesnego biznesu.
Pomysł na ten krok narodził się z naszej długofalowej strategii ekotransportu oraz bogatego doświadczenia z napędami gazowymi. W TARGOR-TRUCK wiemy, że rola przewoźnika ewoluuje. Nie jesteśmy już tylko dostawcą usług transportowych, ale partnerem w redukcji śladu węglowego naszych klientów. Pokazujemy rynkowi, że posiadamy pełne kompetencje, by tak zaawansowaną operację przeprowadzić od strony technicznej i operacyjnej – komentuje Piotr Rutkowski, prezes i właściciel TARGOR-TRUCK.
Przygotowanie operacyjne i wyzwania technologiczne
Wdrożenie elektrycznego transportu ciężkiego w polskich realiach infrastrukturalnych wymagało od TARGOR-TRUCK blisko dwuletniego procesu analiz, testów i przygotowań. Z racji braku gotowych benchmarków rynkowych, operator wypracował unikalne modele operacyjne od podstaw.
Głównym wyzwaniem była specyfika zasięgu pojazdów oraz planowanie tras, które w przypadku napędu elektrycznego wymaga znacznie większej precyzji niż w transporcie spalinowym. Kluczowe okazało się optymalne usytuowanie punktów ładowania o wysokiej mocy (w tym obsługa systemu ładowania megawatowego – MCS) w takich lokalizacjach, aby zapewnić pojazdom ciągłość operacyjną 24 godziny na dobę.
Kolejny aspekt stanowiła większa masa własna baterii, wpływająca bezpośrednio na ładowność zestawu. TARGOR-TRUCK przekuł to wyzwanie w innowację procesową – dzięki zastosowaniu naczep o podwyższonej ładowności oraz optymalnej konfiguracji całego zestawu, efektywność przewozów pozostała na poziomie porównywalnym z jednostkami tradycyjnymi, przy jednoczesnym ograniczeniu emisji CO2.



źródło: TARGOR-TRUCK
Jedna odpowiedź
Gratuluję Panie Piotrze! Brawa za elektryki we flocie!