PARTNER STRATEGICZNY:
PARTNERZY PORTALU:

Partnerzy działu 'PRAWO FINANSE KADRY':

CBAM wchodzi w etap weryfikacji. Od 1 września rusza dostęp audytorów do rejestru

fot. własna
Komisja Europejska opublikowała 24 sierpnia nowe wytyczne dotyczące weryfikacji emisji i akredytacji audytorów w systemie CBAM. Od 1 września 2026 roku akredytowani weryfikatorzy będą mogli ubiegać się o dostęp do rejestru, a od stycznia 2027 roku wystawiać w nim raporty. Dla importerów stali, aluminium, cementu, nawozów, wodoru i energii oznacza to przejście od zbierania danych do przygotowania dowodów, które wytrzymają niezależną kontrolę. Operatorzy logistyczni powinni ustalić, kto w łańcuchu dostaw odpowiada za kompletność danych instalacji spoza Unii, ponieważ sam dokument celny nie wystarczy do rozliczenia rzeczywistych emisji.

Nowa instrukcja zamyka lukę operacyjną

Docelowy system CBAM obowiązuje od 1 stycznia 2026 roku, ale przez pierwsze miesiące rynek działał z niepełnym obrazem procesu akredytacji i pracy weryfikatorów. Najnowszy pakiet Komisji opisuje wymagania wobec firm weryfikujących, krajowych jednostek akredytujących oraz sposób uzyskania dostępu do rejestru. Akredytacja przez właściwą jednostkę krajową jest pierwszym krokiem, po którym weryfikator składa wniosek o dostęp, a krajowy organ CBAM potwierdza jego status.

Weryfikator ma złożyć wniosek rejestracyjny w ciągu dwóch miesięcy od uzyskania akredytacji, jednak nie wcześniej niż 1 września 2026 roku. Od stycznia 2027 roku raporty mogą być wystawiane bezpośrednio w rejestrze i przekazywane operatorom instalacji oraz upoważnionym zgłaszającym. To ważne, ponieważ pierwszy pełny cykl rozliczeniowy obejmuje towary importowane w 2026 roku, a deklaracja będzie oparta na danych emisyjnych z całego roku.

W Polsce proces akredytacji uruchomiło Polskie Centrum Akredytacji. PCA wskazało wymagania oparte między innymi na normach ISO/IEC 17029, ISO 14065 i ISO 14064-3 oraz na unijnych rozporządzeniach wykonawczych i delegowanych. Importer nie wybiera więc dowolnego konsultanta środowiskowego, lecz podmiot posiadający właściwy zakres akredytacji CBAM.

Rzeczywiste emisje wymagają śladu dowodowego

CBAM obejmuje obecnie wybrane towary z sektorów cementu, żelaza i stali, aluminium, nawozów, energii elektrycznej i wodoru. Importerzy lub ich pośredni przedstawiciele celni przekraczający wspólny próg masowy 50 ton muszą uzyskać status upoważnionego zgłaszającego CBAM. Mechanizm ma wyrównać koszt emisji wbudowanych w towary importowane z ceną dwutlenku węgla ponoszoną przez producentów w unijnym systemie ETS.

Firma może korzystać z wartości domyślnych Komisji albo wykazywać emisje rzeczywiste. Druga opcja może być finansowo korzystniejsza dla producentów o niskiej emisyjności, ale wymaga danych z konkretnej instalacji, spójnej metody obliczeń i raportu akredytowanego weryfikatora. Bez tego deklarant nie powinien traktować przekazanej przez dostawcę tabeli w Excelu jako wystarczającego dowodu.

W praktyce weryfikacja zaczyna się znacznie wcześniej niż audyt. Trzeba ustalić granice instalacji, procesy produkcyjne, źródła energii, dane o prekursorach, sposób przypisania emisji do produktu oraz kontrolę jakości pomiarów. Każda zmiana dostawcy, fabryki lub technologii może zmienić wynik, nawet jeśli kod CN i masa towaru pozostają takie same.

Spedytor nie zawsze jest deklarantem, ale ma krytyczne dane

Odpowiedzialność prawna za deklarację CBAM spoczywa na upoważnionym zgłaszającym, którym może być importer albo pośredni przedstawiciel celny. Operator logistyczny często pozostaje jednak właścicielem danych potrzebnych do uzgodnienia ilości: numerów zgłoszeń celnych, kodów CN, mas netto, krajów pochodzenia, dostawców oraz numerów partii. Niespójność między rejestrem celnym, ERP importera i raportem instalacji może opóźnić weryfikację lub wymusić kosztowne korekty.

Firmy obsługujące import powinny jasno opisać w umowach, czy tylko przekazują dane, czy również reprezentują klienta jako pośredni przedstawiciel celny. To rozróżnienie decyduje o zakresie obowiązków i ryzyka. Niebezpieczne jest także założenie, że jedna wartość emisyjna będzie automatycznie pasować do wszystkich dostaw danego asortymentu przez cały rok.

Rozsądny model operacyjny łączy trzy strumienie informacji. Dział celny potwierdza zakres i ilości importu, dział zakupów uzyskuje dane od producenta, a zespół środowiskowy lub finansowy przygotowuje rozliczenie certyfikatów. Spedytor powinien zapewnić identyfikowalność przesyłek między tymi strumieniami, zamiast tworzyć równoległą bazę bez właściciela.

Harmonogram, którego nie warto odkładać

Od 1 września akredytowani weryfikatorzy mogą rozpoczynać rejestrację, a od stycznia 2027 roku wystawiać pierwsze raporty w systemie. Importerzy rozliczą towary przywiezione w 2026 roku w pierwszej deklaracji składanej w 2027 roku. Aktualne materiały Komisji wskazują termin 30 września 2027 roku dla deklaracji obejmującej 2026 rok, dlatego należy korzystać z bieżących wytycznych i skonsolidowanego brzmienia przepisów, a nie ze starszych prezentacji odwołujących się do maja.

Do końca trzeciego kwartału 2026 roku warto zamknąć mapę kodów CN i dostawców, zweryfikować przekroczenie progu 50 ton oraz wskazać instalacje, dla których firma chce stosować emisje rzeczywiste. Następnie trzeba uzgodnić format danych z producentami i sprawdzić dostępność akredytowanych weryfikatorów. Popyt na ich usługi skumuluje się na początku 2027 roku, więc późne zlecenie może oznaczać wyższą cenę albo brak terminu.

CBAM przestaje być projektem działu compliance, a staje się procesem zakupowo-logistyczno-finansowym. Jakość danych z odpraw i transportu będzie bezpośrednio wpływać na koszt certyfikatów oraz możliwość obrony deklaracji. Wewnętrzna odpowiedzialność za korekty powinna być przypisana jeszcze przed pierwszym audytem. Najnowsze wytyczne nie zmieniają celu mechanizmu, ale dają firmom brakujący opis ostatniego ogniwa: kto i w jaki sposób ma potwierdzić liczby, na podstawie których powstanie rachunek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *