Dwa problemy pod jednym systemem
Duńska opłata kilometrowa dla ciężarówek ruszyła 1 stycznia 2025 roku i zastąpiła eurowinietę. Dzisiejszy spór ma dwa odrębne tory. Pierwszy dotyczy opłat pobranych w zbyt wysokiej wysokości, w tym podwójnych naliczeń za ten sam przejazd. Drugi dotyczy kar za naruszenia zasad systemu. Z punktu widzenia księgowości i obsługi prawnej nie wolno łączyć tych roszczeń w jeden ogólny wniosek, bo dotyczą innych decyzji, dowodów i możliwych terminów.
International Transport Danmark informuje o kilku tysiącach przypadków nadpłat. Najczęstszą przyczyną miały być dwa aktywne urządzenia w jednym pojeździe, ale organizacja wskazuje też błędne dane w rejestrze pojazdów i naliczenia za przejazdy po terenie własnej firmy. Część przedsiębiorstw oczekuje na zwrot kilkuset tysięcy koron. Problemem jest nie tylko czas, lecz także brak prostej odpowiedzi, czy skargę trzeba składać oddzielnie dla każdego pojazdu, dnia i błędnego pobrania.
Stare kary, nowe zasady
Wydawanie kar zostało w dużej mierze wstrzymane 18 grudnia 2025 roku. Do wejścia nowych zasad 26 czerwca 2026 roku sankcje miały być nakładane przede wszystkim w wyraźnych przypadkach, na przykład przy braku aktywnego urządzenia lub ważnego biletu trasowego. Duńskie ministerstwa uznały następnie, że wcześniejsza praktyka stałej kary nie odpowiada unijnej zasadzie proporcjonalności. Nie oznacza to jednak automatycznego anulowania każdej starej decyzji. ITD domaga się takiego skutku, ale jest to stanowisko strony sporu.
Od końca czerwca kary są zróżnicowane. Branżowa organizacja DI Transport podaje orientacyjnie 9000 koron za brak aktywnej umowy EETS i brak ważnego biletu, 4000 koron za bilet obejmujący inną trasę oraz 2000 koron za mniejsze rozbieżności czasowe. Organ może odstąpić od kary, anulować ją albo obniżyć po indywidualnej ocenie. Co do zasady jeden pojazd nie powinien otrzymać więcej niż jednej kary w ciągu 24 godzin. Te reguły pomagają w bieżącej eksploatacji, ale nie przesądzają o rozliczeniu starszych spraw.
Kontrola przed wjazdem do Danii
Najbardziej praktycznym ryzykiem pozostaje błędne powiązanie numeru rejestracyjnego z urządzeniem. Oficjalny serwis KmToll ostrzega, że po przełożeniu OBU lub OBE do innej ciężarówki trzeba zaktualizować numer pojazdu u dostawcy. System porównuje odczyt tablic z danymi płatniczymi i korzysta z kamer, klasyfikacji pojazdu oraz skanerów DSRC. Procedura flotowa powinna więc wymagać potwierdzenia numeru rejestracyjnego, klasy emisji CO2, masy i statusu urządzenia przed pierwszym przejazdem po każdej zmianie pojazdu lub naczepy wymagającej aktualizacji danych.
Warto archiwizować trzy grupy dowodów: potwierdzenie aktywnej umowy lub biletu, raport przejazdu z datą i godziną oraz dokument konfiguracji pojazdu u operatora urządzenia. Zrzut ekranu wykonany dopiero po otrzymaniu kary może nie pokazać stanu z dnia kontroli. Lepsza jest automatyczna paczka dowodowa przypisana do zlecenia. Przy częstych trasach przez Danię dział rozliczeń powinien co tydzień porównywać fakturę z telematyką, a nie czekać do końca miesiąca, gdy liczba rekordów utrudnia znalezienie podwójnych naliczeń.
Jak prowadzić istniejącą sprawę
Firma, która wykryła nadpłatę, powinna ustalić, czy chodzi o podwójne pobranie opłaty, błędne dane rejestrowe czy inną podstawę. Następnie trzeba przypisać kwotę do konkretnego pojazdu i przejazdu oraz złożyć odwołanie zgodnie z instrukcją wskazaną w decyzji. Oficjalny serwis potwierdza możliwość wniesienia sprzeciwu. W przypadku kary nieopłaconej sprawa może trafić do policji, a zagraniczny pojazd z prawomocnym lub zaakceptowanym zobowiązaniem może zostać zatrzymany przed przejazdem przez Storebælt, z wyjątkami dotyczącymi części państw nordyckich.
Nie należy zakładać, że publiczna dyskusja o wadliwej praktyce zawiesza terminy albo usuwa obowiązek reakcji. Bezpieczna zasada brzmi: każdą decyzję obsłużyć w terminie, a argument o proporcjonalności dołączyć jako jeden z elementów sprawy. Osobno należy prowadzić rejestr nadpłat i rezerwę księgową na sporne kary. Dzięki temu zarząd widzi rzeczywistą ekspozycję i nie myli możliwego zwrotu z gotówką dostępną dziś. W systemie, w którym kilka błędów potrafi zablokować setki tysięcy koron, kontrola danych staje się elementem zarządzania płynnością.
źródło: Lorry.pl