PARTNER STRATEGICZNY:
PARTNERZY PORTALU:

Partner działu 'TRANSPORT DROGOWY'

Zakaz ruchu ciężarówek na Wszystkich Świętych 2026. Sprawdź godziny i wyjątki

fot. własna
W Polsce wraca świąteczny zakaz ruchu dla pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 ton. W sobotę 31 października 2026 roku ograniczenie będzie obowiązywać od godziny 18:00 do 22:00, a w niedzielę 1 listopada od 8:00 do 22:00. Przewoźnicy powinni jeszcze przed weekendem rozdzielić zestawy objęte zakazem od tych, które spełniają jeden z ustawowych wyjątków. Błędne założenie, że świąteczny ładunek automatycznie zwalnia z ograniczenia, może skończyć się karą dla kierowcy, firmy i zarządzającego transportem.

Dwa okna zakazu

Tegoroczny układ kalendarza oznacza dwa następujące po sobie okresy ograniczeń. Pierwszy zacznie się 31 października o 18:00 i potrwa cztery godziny. Drugi obejmie 1 listopada od 8:00 do 22:00. Zakaz dotyczy ruchu po drogach publicznych w całym kraju, a nie tylko dojazdów do cmentarzy czy zatłoczonych odcinków krajowych. Dla dyspozytora kluczowa jest dopuszczalna masa całkowita wpisana dla pojazdu albo zespołu pojazdów, nie aktualna masa ładunku.

Przejazd pustym ciągnikiem z naczepą nie staje się więc dozwolony tylko dlatego, że zestaw niczego nie wiezie. Jeżeli jego dopuszczalna masa całkowita przekracza 12 ton, co do zasady podlega ograniczeniu. Bezpieczny plan powinien wskazywać miejsce zakończenia jazdy przed początkiem zakazu, legalny parking oraz zapas czasu na wzmożony ruch. Ostatnie kilometry wykonywane na granicy okna są ryzykowne, bo korek albo kontrola mogą przesunąć wjazd w okres objęty zakazem.

Wyjątek musi pasować do konkretnego przewozu

Katalog zwolnień jest szeroki, ale nie działa uznaniowo. Obejmuje między innymi autobusy, pojazdy używane w akcjach ratowniczych i humanitarnych, przy usuwaniu awarii lub skutków klęsk żywiołowych, a także wybrane przewozy leków, środków medycznych, paliw, żywych zwierząt i artykułów szybko psujących się. O tym, czy zestaw korzysta ze zwolnienia, decyduje rzeczywisty rodzaj zadania i ładunku oraz dokumenty, które pozwalają to wykazać podczas kontroli.

Praktyczna zasada jest prosta: dyspozytor powinien przypisać podstawę zwolnienia do numeru zlecenia przed wyjazdem, a kierowca musi mieć dokumenty spójne z tą podstawą. Sama adnotacja w komunikatorze albo ogólny opis towaru na zleceniu nie daje pewności. W przypadku ładunków mieszanych trzeba ocenić, czy przewóz faktycznie mieści się w wyjątku, a nie tylko zawiera niewielką część towaru uprzywilejowanego. Przy wątpliwości bezpieczniejszy jest postój niż interpretacja tworzona dopiero przy drodze.

Powrót z zagranicy nie oznacza pełnej swobody

GITD wskazuje również wyjątki ważne w transporcie międzynarodowym. Zakaz nie obejmuje między innymi pojazdów powracających z zagranicy w celu zakończenia przewozu lub do odbiorcy w Polsce, a także zestawów, które wjechały do kraju poza godzinami zakazu i znajdują się do 50 kilometrów od miejsca przekroczenia granicy. Zwolnione są też pojazdy oczekujące na granicy na wyjazd z Polski. Każda z tych sytuacji ma jednak własne warunki, dlatego nie wolno traktować jej jako ogólnej przepustki do przejazdu przez cały kraj.

Firma powinna zachować dane z telematyki, godzinę przekroczenia granicy, CMR oraz adres odbiorcy. Taki zestaw dowodów pozwala wykazać, dlaczego pojazd znalazł się na drodze w czasie ograniczenia. Jeżeli po wjeździe do Polski kierowca zmienia zadanie, jedzie do bazy bez związku z kończonym przewozem albo przekracza zakres wyjątku, ryzyko sporu rośnie. Planista powinien więc oddzielić trasę konieczną do zakończenia przewozu od kolejnego zlecenia.

Kary rozkładają się na trzy osoby

Według informacji GITD naruszenie ograniczeń może oznaczać mandat od 200 do 500 zł dla kierowcy. Przewoźnikowi grozi kara 2000 zł, a zarządzającemu transportem 1000 zł. To ważne, bo decyzja o wyjeździe nie obciąża wyłącznie osoby za kierownicą. Firma powinna mieć udokumentowaną procedurę sprawdzania kalendarza zakazów, wyjątków i czasu dojazdu do parkingu.

Najprostsza kontrola przed weekendem składa się z czterech pytań: czy zestaw przekracza 12 ton dopuszczalnej masy całkowitej, czy zlecenie spełnia konkretny wyjątek, czy dokumenty potwierdzają ten wyjątek oraz gdzie pojazd zatrzyma się, jeżeli przejazd okaże się niedozwolony. Odpowiedzi warto zapisać w TMS lub karcie trasy. Dzięki temu kierowca nie zostaje sam z interpretacją przepisów kilka minut przed godziną 18:00.

Co sprawdzić rano przed wyjazdem

Kalendarz zakazów powinien być połączony z planem parkingowym. W weekend świąteczny miejsca przy głównych korytarzach mogą zapełnić się wcześniej niż zwykle, dlatego zapas nie może kończyć się na jednym parkingu. Dyspozytor powinien wskazać kierowcy wariant podstawowy i rezerwowy, a także godzinę, po której dalsza jazda przestaje być bezpieczna prawnie. Warto też potwierdzić, czy odbiorca pracuje w sobotę i niedzielę, aby nie wysłać pojazdu do zamkniętego magazynu.

Przedsiębiorca powinien zachować zrzut komunikatu, listę pojazdów i decyzję dotyczącą każdego zlecenia. To niewielka praca w porównaniu z kosztem zatrzymania, kary i utraty czasu kierowcy. Jeżeli klient oczekuje przejazdu w czasie zakazu, należy poprosić go o precyzyjny opis towaru i zweryfikować podstawę wyjątku samodzielnie. Odpowiedzialności przewoźnika nie przenosi na zleceniodawcę pojedyncze zdanie w zleceniu.

Odpowiedzialność zaczyna się przed ruszeniem

Zakaz jest przewidywalnym elementem kalendarza, dlatego kontrola może oceniać nie tylko zachowanie kierowcy, ale też organizację przewozu w przedsiębiorstwie. Dyspozytor powinien udokumentować godzinę planowanego zakończenia jazdy, podstawę ewentualnego wyjątku i miejsce postoju. Kierowca musi znać decyzję przed wyjazdem, a nie dopiero wtedy, gdy na trasie pojawi się komunikat o ograniczeniu. Warto też sprawdzić, czy zmiana kolejności rozładunków nie powoduje utraty zwolnienia przypisanego do konkretnego towaru.

Jeżeli pojazd ma zakończyć przewóz po przekroczeniu granicy, firma powinna upewnić się, że trasa do odbiorcy jest bezpośrednio związana z tym zadaniem. Dodatkowy podjazd po inny ładunek, wizyta w warsztacie albo przejazd do odległej bazy mogą zostać ocenione odrębnie. Dobrym rozwiązaniem jest krótka instrukcja w aplikacji kierowcy z numerem zlecenia, godziną i dokumentem potwierdzającym wyjątek. Taki ślad porządkuje decyzję operacyjną i ogranicza ryzyko sprzecznych wyjaśnień podczas kontroli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *