PARTNER STRATEGICZNY:
PARTNERZY PORTALU:

Partnerzy działu:

Protest przewoźników we Włoszech uderza w dostawy żywności i paliwa

fot. własna
Protest przewoźników we Włoszech przestał być lokalnym utrudnieniem i zaczął zakłócać dostawy żywności, paliwa oraz obsługę części infrastruktury transportowej. Według informacji z 21 października świeże produkty utknęły w ciężarówkach i magazynach, a kolejki powstały między innymi na autostradzie A1 w rejonie Neapolu. Rząd zapowiedział pakiet pomocy dla branży, ale przewoźnicy nadal muszą liczyć się z niestabilnym dostępem do terminali, magazynów i stacji paliw. Firmy obsługujące południe kraju powinny potwierdzać każde okno załadunkowe i nie wysyłać auta wyłącznie na podstawie wcześniejszej awizacji.

Blokady weszły w krytyczną fazę

Reuters podał 21 października, że protest rozpoczęty tydzień wcześniej na południu Włoch doprowadził już do braków w sklepach. Sieć reprezentowana przez ANCD-Conad informowała o dużych ilościach owoców, warzyw, mleka i mięsa zatrzymanych w pojazdach lub magazynach. Część świeżych produktów zaczęła się psuć. Zakłócenia dotknęły również dostaw paliwa lotniczego do co najmniej dwóch regionalnych lotnisk w Kalabrii, co pokazuje, że problem wykracza poza handel detaliczny.

Najbardziej napięta pozostaje sytuacja w południowych regionach. Dostęp do dróg i centrów dystrybucyjnych jest ograniczany punktowo, a na A1 koło Neapolu tworzyły się długie kolejki po ograniczeniu wjazdu przez protestujących. W Rawennie, już na północnym wschodzie kraju, do akcji dołączyły ciężarówki i ciągniki rolnicze. To istotna zmiana wobec wcześniejszego etapu protestu: ryzyko nie dotyczy już tylko pojedynczych wysp lub przepraw promowych, lecz kilku łańcuchów dostaw jednocześnie.

Porty i terminale nie pracują według zwykłego rytmu

Aktualizacja operatora logistycznego Hillebrand Gori wskazuje na blokady i utrudnienia w Apulii, Basilicacie, Kalabrii, Kampanii, Molise i Abruzji. Według tego komunikatu port w Salerno został zamknięty dla ruchu kontenerowego, a port w Neapolu i terminal intermodalny Nola działały z zakłóceniami. Dla przewoźnika drogowego oznacza to ryzyko podwójnego kosztu: najpierw postoju przed obiektem, a następnie utraty dalszego okna promowego, kolejowego lub magazynowego.

Nie ma jednego ogólnokrajowego harmonogramu blokad. Sytuacja może zmienić się w ciągu kilku godzin, a przejazd główną drogą nie gwarantuje dostępu do bramy terminala. Dyspozytor powinien więc potwierdzić trzy elementy osobno: przejezdność trasy, pracę obiektu oraz gotowość kontrahenta do przyjęcia towaru. Przy chłodni trzeba dodatkowo sprawdzić zapas paliwa do agregatu, dostęp do punktu tankowania i maksymalny czas utrzymania temperatury bez przeładunku.

Rząd szykuje pomoc, ale operacje nie wrócą od razu do normy

Gabinet Giorgii Meloni ma 22 października rozpatrzyć pakiet łączący wsparcie dla przewoźników i rolników. Według Reutersa władze przeznaczyły w tym roku około 1 mld euro na złagodzenie skutków wysokich cen paliwa i wymianę starszych pojazdów. Wcześniej minister transportu Matteo Salvini zapowiadał uruchomienie ulg podatkowych i środków dla transportu. Deklaracje finansowe mogą ograniczyć napięcie, lecz nie są równoznaczne z natychmiastowym odblokowaniem wszystkich magazynów, dróg i bram portowych.

Wiceminister infrastruktury Edoardo Rixi wezwał do zakończenia protestów, wskazując także na zakłócenia dostaw do szpitali. Zapowiedział możliwość twardszego egzekwowania prawa wobec bezprawnych blokad. To zwiększa szansę na stopniowe przywracanie ruchu, ale może również powodować krótkie, lokalne zamknięcia związane z interwencjami służb. Plan transportowy powinien uwzględniać bufor, a nie opierać się na założeniu, że decyzja rządu od razu przywróci regularne okna.

Co powinna zrobić firma wysyłająca auto do Włoch

Przed wyjazdem warto uzyskać pisemne potwierdzenie załadunku lub rozładunku z numerem kontaktowym do osoby pracującej na zmianie. Sam wpis w systemie awizacji nie wystarczy, jeżeli brama lub dojazd zostaną czasowo zamknięte. Kierowca powinien dostać alternatywny bezpieczny parking, minimalny poziom paliwa, przy którym ma przerwać próbę dojazdu, oraz instrukcję, kto zatwierdza zmianę trasy. Przy żywności potrzebna jest procedura dokumentowania temperatury i czasu postoju.

W zleceniu należy od razu sprawdzić zapisy o postoju, zmianie miejsca dostawy, kosztach agregatu i odpowiedzialności za towar w razie niedostępności odbiorcy. Każde oczekiwanie trzeba dokumentować zdjęciem bramy, komunikatem terminala, śladem GPS i korespondencją ze spedytorem. Taki zestaw nie gwarantuje zwrotu kosztów, ale usuwa najczęstszy spór o to, czy pojazd rzeczywiście pozostawał gotowy do wykonania usługi. Przy nowych zleceniach na południe Włoch rozsądna jest wycena z osobnym ryzykiem operacyjnym zamiast wliczania go w zwykłą stawkę kilometrową.

Najważniejszy moment kontrolny przypada po posiedzeniu włoskiego rządu 22 października i po komunikatach lokalnych organizatorów. Do tego czasu firmy powinny traktować potwierdzone okno jako warunek wysłania pojazdu, a nie jako formalność. Jeżeli ładunek nie jest pilny, przesunięcie odbioru może być tańsze niż wielogodzinny postój chłodni lub utrata kolejnego zlecenia.

Jak zarządzać zleceniem już będącym w drodze

Jeżeli zestaw znajduje się już we Włoszech, spedytor powinien przestać zarządzać nim według pierwotnego harmonogramu i przejść na krótkie punkty decyzyjne. Pierwszy obejmuje dojazd do bezpiecznego parkingu, drugi potwierdzenie obiektu, a trzeci zgodę na ostatni odcinek. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której kierowca zużyje dostępny czas jazdy w kolejce bez pewności rozładunku. Każda decyzja musi uwzględniać plan dalszej pracy, bo wielogodzinne oczekiwanie może zablokować nie tylko bieżącą dostawę, lecz także zaplanowany powrót lub kolejny ładunek.

Przy zleceniu spotowym należy od razu ustalić, kto podejmuje decyzję o odwrocie albo zmianie miejsca. Kierowca nie powinien negocjować samodzielnie z magazynem, a dyspozytor nie może obiecywać objazdu bez sprawdzenia przejezdności dla zestawu. Jeśli odbiorca proponuje rozładunek w innym obiekcie, potrzebne jest pisemne potwierdzenie adresu, godzin, referencji i odpowiedzialności za dodatkowe kilometry. Dla towaru objętego kontrolą temperatury lub procedurą celną zmiana nie może być traktowana jak zwykła korekta nawigacji.

Wewnętrzny raport po zakończeniu zlecenia powinien rozdzielać czas postoju, dodatkowy przebieg, paliwo agregatu i utracone następne zlecenie. Dzięki temu firma pozna pełny koszt zakłócenia, a nie tylko liczbę godzin wpisaną na fakturze. Dane będą też podstawą do aktualizacji stawek na kolejne przewozy do regionu, jeśli protest potrwa dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *