Zadowalająca dynamika sprzedaży e-commerce w Polsce utrzymuje się od wielu miesięcy, ale wciąż jesteśmy poniżej średniej europejskiej. Poziom, do którego jako kraj powinniśmy dążyć, to ok. 18-20% udziału e-commerce w łącznej sprzedaży detalicznej do 2030 roku. Popyt na e-zakupy jest, coraz wyższa świadomość zakupowa konsumentów również, teraz musimy jeszcze mocniej zwiększać pozytywne doświadczenia zakupowe klienta. W szczególności mam na myśli rozwój dostaw i integrację kanałów online i offline. Wyzwaniem cały czas pozostaje również personalizacja ofert z pomocą AI – mówi Rafał Kuczmarski, dyrektor sprzedaży Fulfilio.
Święta pomogły
W kwietniu br. Polacy, głównie pod wpływem wiosennej pogody i przygotowań do Wielkanocy, zrobili jeszcze większe zakupy internetowe niż w bardzo dobrym pod tym względem marcu. Dynamikę widać zarówno w ujęciu miesięcznym jak i rocznym. Z najnowszych danych GUS wynika, że w kwietniu br. wartość sprzedaży detalicznej przez Internet w cenach bieżących była o 7,1% wyższa niż w analogicznym miesiącu rok temu.
Udział e-sprzedaży w kwietniowej sprzedaży detalicznej wyniósł 8,8%, dokładnie tyle samo co rok temu. W ujęciu miesięcznym e-zakupy wzrosły o 3,4%.
Motozakupy się rozpędzają w sieci
Na dobry wynik kwietniowy wpływ miały przede wszystkim zwiększone e-zakupy żywności i napojów (+61% r/r), mebli (+18%), odzieży i obuwia (+17% r/r) oraz farmaceutyków i kosmetyków (+12% r/r). Jednak po raz kolejny największą uwagę zwracają e-zakupy motoryzacyjne – 252% dynamika sprzedaży pojazdów i części do nich przełożyła się na skokowy wzrost udziału e-commerce w tej kategorii – z 1,7% w kwietniu 2024 roku do 5,6% w tym roku.
W sieci kupujemy coraz więcej artykułów codziennego użytku jak żywność, ubrania, sprzęt AGD, ale największą uwagę zwraca kolejny trzycyfrowy wzrost e-sprzedaży pojazdów i części do nich. Tak dużej dynamiki nie mieliśmy ani razu w ubiegłym roku, a w tym mamy już trzeci raz z rzędu. To oczywiście przekłada się na zdecydowanie wyższy udział sprzedaży internetowej w łącznej sprzedaży i upatruję w tym początek dłuższego trendu, który jest wynikową rosnącej digitalizacji konsumentów oraz coraz większych inwestycji koncernów motoryzacyjnych w rozwój e-commerce. Najpewniej w niedalekiej przyszłości będziemy mieć do czynienia z sytuacją, w której salony samochodowe będą pełnić rolę showroomów, a proces zakupowy będzie zamykany w sieci – mówi Rafał Kuczmarski z Fulfilio.
źródło: Fulfilio