PARTNER STRATEGICZNY:
PARTNERZY PORTALU:

Partner działu 'TRANSPORT DROGOWY'

Fałszywi policjanci wybierali zagranicznych kierowców. Akt oskarżenia po serii na A2

fot. własna
Prokuratura w Brunszwiku oskarżyła dwóch mężczyzn o serię oszustw wobec zagranicznych kierowców, głównie ciężarówek, na parkingach przy niemieckiej autostradzie A2. Akt oskarżenia obejmuje 13 zdarzeń z przełomu kwietnia i maja 2026 roku, w tym 10 przypadków zakończonych na etapie usiłowania. Według śledczych sprawcy mieli pozorować policyjną kontrolę, żądać wydania gotówki do rzekomego sprawdzenia i zabrać łącznie 3720 euro. Dla przewoźników to sygnał, by procedura kontaktu z patrolem obejmowała weryfikację tożsamości, telefon do dyspozytora i zakaz przekazywania gotówki pod presją.

Trzynaście zarzutów i osiem parkingów

Według informacji przekazanych przez prokuraturę i opisanych przez niemiecki nadawca NDR oskarżeni mają 24 i 42 lata. Mieli działać jako dwuosobowy zespół: jeden odgrywał funkcjonariusza, a drugi ustawiał samochód w sposób ułatwiający szybki odjazd. Zarzuty dotyczą 13 zdarzeń między 30 kwietnia a 5 maja. W trzech przypadkach pieniądze miały trafić do sprawców, a pozostałe dziesięć zakwalifikowano jako usiłowanie. Obaj mężczyźni pozostają w areszcie z powodu ryzyka ucieczki i ponowienia czynu, a terminu procesu przed sądem w Wolfsburgu jeszcze nie wyznaczono. Relacja Tagesschau i NDR opiera się na komunikacji prokuratury.

Lista miejsc pokazuje, że nie chodziło o jeden przypadkowy postój. Wśród wskazanych lokalizacji znalazły się parkingi i MOP-y Schwülper, Röhrse-Süd, Röhrse-Nord, Zweidorfer Holz Süd, Essehof-Süd, Essehof-Nord, Lehre-Wendhausen i Helmstedt Süd. To odcinek używany przez kierowców jadących między Polską, Hanowerem i Zagłębiem Ruhry. Wybór zagranicznych kierowców miał być celowy, ponieważ sprawcy mogli liczyć na słabszą znajomość niemieckich procedur i barierę językową. Sam akt oskarżenia nie przesądza winy, ale opisany schemat ma bezpośrednią wartość ostrzegawczą dla firm operujących na tej trasie.

Jak działała fałszywa kontrola

Mężczyzna podający się za policjanta miał nosić czarną kamizelkę, trzymać teczkę i pokazywać samodzielnie wykonaną legitymację. Rozmawiał po niemiecku lub angielsku, prosił o dokumenty, a następnie przechodził do gotówki. Kierowcy mieli słyszeć, że banknoty trzeba skontrolować, bo mogą być fałszywe. Gdy pieniądze trafiały do rzekomego funkcjonariusza, zespół odjeżdżał. Podczas przeszukań zabezpieczono przedmioty przypominające wyposażenie cywilnej policji, fałszywy dokument oraz czterocyfrową kwotę w gotówce.

Podobny mechanizm pojawiał się przy A2 już wcześniej. W oficjalnym komunikacie policji z Brunszwiku z grudnia 2025 roku opisano próbę rzekomej kontroli polskiej ciężarówki na Autohof Lehre-Wendhausen. Osoby podszywające się pod policjantów chciały pieniędzy, ale odstąpiły od działania. Komunikat Policji w Brunszwiku potwierdza więc, że kierowcy na tym korytarzu byli wybierani także przed zdarzeniami objętymi obecnym aktem oskarżenia. Prokuratura nie przypisała jednak wcześniejszych przypadków obecnym oskarżonym, dlatego nie wolno łączyć ich ponad udowodniony zakres.

Procedura na trzy minuty

Firma powinna nauczyć kierowcę prostego algorytmu. Najpierw należy zachować spokój, pozostać w bezpiecznym, oświetlonym miejscu i poprosić osobę prowadzącą kontrolę o okazanie legitymacji. Następnie kierowca powinien zanotować numer radiowozu lub pojazdu, miejsce, godzinę i nazwę jednostki, bez prowokowania sporu. Jeżeli coś się nie zgadza, trzeba samodzielnie zadzwonić pod niemiecki numer alarmowy 110 i poprosić o weryfikację patrolu. Równolegle kierowca kontaktuje się z dyspozytorem przez znany numer firmowy, a nie przez kontakt podany przez osobę stojącą przy pojeździe.

Czerwonym sygnałem jest nacisk na natychmiastowe wydanie banknotów do sprawdzenia, niechęć do pokazania dokumentu służbowego, próba odcięcia kierowcy od telefonu lub presja, by działać poza widokiem kamer i innych osób. Nie każda płatność gotówkowa związana z kontrolą jest z definicji oszustwem, a praktyki różnią się między krajami, dlatego najważniejsza jest weryfikacja organu i otrzymanie formalnego potwierdzenia. Kierowca nie powinien uciekać ani wykonywać gwałtownych ruchów. Ma prawo zakomunikować, że dla bezpieczeństwa potwierdza kontrolę przez numer alarmowy i centralę firmy.

Co powinien przygotować przewoźnik

Sama wiadomość wysłana na grupę kierowców szybko znika. Lepsza jest jednostronicowa instrukcja w kabinie, dostępna po polsku i w języku roboczym używanym przez załogę. Powinna zawierać numery alarmowe w państwach obsługiwanych przez flotę, całodobowy numer dyspozytora, zakaz przekazywania gotówki bez weryfikacji i listę danych do zanotowania. Warto też ustalić, kto w firmie odbiera telefon w nocy i jak sprawdza położenie pojazdu. Procedura bez dyżuru po stronie biura daje kierowcy tylko pozorne wsparcie.

Po zdarzeniu należy zabezpieczyć nagrania z kamer, dane GPS, zdjęcia, opis osób i pojazdu oraz niezwłocznie zgłosić sprawę miejscowej policji. Nie powinno się publikować w mediach społecznościowych niesprawdzonych numerów rejestracyjnych ani wizerunków przypadkowych osób. Firma musi też zadbać o kierowcę, który mógł przekazać pieniądze pod presją; szybkie i pełne zgłoszenie jest ważniejsze niż szukanie winnego wewnątrz organizacji. Najlepszą obroną jest połączenie czujności kierowcy z działającym zapleczem operacyjnym. Oszust liczy na izolację, pośpiech i brak pewności, więc procedura ma te trzy przewagi odebrać.

Raz na kwartał warto przeprowadzić krótkie ćwiczenie telefoniczne. Dyspozytor dzwoni do kierowcy i opisuje nietypową kontrolę, a kierowca ma powiedzieć, jakie dane zbierze, do kogo zadzwoni i czego nie przekaże bez potwierdzenia. Ćwiczenie powinno trwać kilka minut i kończyć się omówieniem, nie oceną pracownika. Tak można wychwycić nieaktualny numer alarmowy, brak nocnego dyżuru albo różnice między instrukcją a praktyką. Do udziału trzeba włączyć także nowych kierowców i podwykonawców używających firmowych zleceń. Procedura, której nikt nie przećwiczył, najczęściej zawodzi właśnie wtedy, gdy obca osoba narzuca tempo i autorytet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *